Archive for czerwiec, 2008

Pierwsze z pamięci

czerwiec 11, 2008

Moje pierwsze wspomnienie: nachylam się nad rozwiązanym butem. Sznurowadło jest plecione, biało-brązowe. Nade mną nachylają się osiedlowe bloki, bloki tak nienaturalnie wielkie, że przez wiele lat sądziłem, iż wspomnienie to jest wspomnieniem snu. Dzisiaj myślę, że być może to jednak nie był sen, że naprawdę wtedy, w połowie lat osiemdziesiątych gdzieś na krakowskim osiedlu rozwiązał [...]

Tribute to Raymond Chandler

czerwiec 9, 2008

Dla Sz.
Tak niewiele się zmienia. Wciąż nadwrażliwi, egocentryczni i balansujący na krawędzi nałogu (choć kiedyś bardziej ekscytujący się tym kto, ile i dlaczego wypił, a dziś kto, ile i dlaczego nie pije). Wciąż bardziej bojący się kobiet niż Boga. Wciąż zapatrzeni w niedosiężne a odwieczne mity autodestrukcyjnej i chmurnej męskości, od popadnięcia w egzaltację chronieni [...]