Archive for the 'Teatr' Category

Panojciec

maj 31, 2009

Czas unicestwia różnorodność. Z biegiem lat każde pisanie okazuje się pisaniem o Ojcu.
***
Historia świata jako historia rodu, historia rodu jako historia kolejno następujących po sobie ojców, którzy przecież w końcu (patrz wyżej) i tak okazują się jednym Ojcem. Quasi-historyczne fantasmagorie i realna groza, upadek świata niczym z proustowskiej epopei i wdarcie się w wyidealizowaną historię [...]

Le roi n’est pas mort

grudzień 9, 2008

Stary człowiek pochyla się nad rzędem zadbanych grządek. Dłońmi w grubych, czarnych, pikowanych rękawicach rozchyla pędy, bystrym okiem przeczesuje czarną ziemię. Pieli. Wyrywa chwasty.
***
- Madame ma Soeur! Le sort de la Pologne est entre Vos mains. Votre puissance et votre sagesseen decideront – pisał po upadku insurekcji do Katarzyny Stanisław August, ten Król-Znak Zapytania, Król-Wyrzut [...]

Trup doskonały

lipiec 20, 2008

Młody człowiek z reguły jest niepogodzony ze światem i to niepogodzenie nakazuje mu szukać na swój użytek własnej mitologii – jakiegoś zakorzenienia, jakiejś legendy, z którą utożsamienie mogłoby mu ułatwić przejście przez męki nastoletniego buntu. Dla idących po linii najmniejszego oporu role taką pełnić może subkultura. Ambitniejsi – w tym większość moich przyjaciół – wybierają [...]

Krzysztofactory

maj 10, 2008

Jest rok 1974. W podziemiach Pałacu pod Krzysztofory, od kilkunastu lat służących Teatrowi Cricot 2 jako nieformalna siedziba, trwają próby do „Umarłej klasy” – spektaklu, który stanie się jednym z kamieni milowych dwudziestowiecznego teatru, a jego twórcę, Tadeusza Kantora, postawi w jednym rzędzie z artystami takimi jak Artaud, Wilson czy Grotowski. Z zewnątrz ciekawie zaglądają [...]

Przez ciemne okno

styczeń 15, 2007

Widziałem mojego ojca jako Krappa, gdy dziesięć lat temu grał go na scenie. Czasem widzę go jako Krappa teraz. Nie dlatego, że starzeje się jak Krapp. Po prostu tak silnie utkwił mi w głowie w tej roli. Dzięki ojcu mam swojego Becketta.
Nie wiem, czy to dotyczy tylko mnie, czy to zjawisko powszechne, płynące z przyrodzonego [...]